#210107

Widzę – dopiero co na świat wydane –
Dziecko, biorące pierwszy oddech życia
Podziwiam w pełni już ukształtowane
Dłonie i serce bijące z ukrycia

Pod mikroskopem to się zdaje wszystko
Do oglądania i zmieniam optykę
Gdy oko z łez szczęścia nadmiaru wyschło
Tak oczyszczony – jestem znów mistykiem

I tak rozważam dziwne zagadnienie
Tego błądzenia, które jest udziałem
Moim i… dziecka czystego jak lśnienie

Bo ja sam wiem z jakim to złem igrałem
Ale niewinne ono – skąd kamienie
Co nie chcą spaść z serca – ja mu to dałem?